Ocenia dnia:
Cztery mecze, z czego dwa już po 1/3 długości straciły kontakt i natężenie rywalizacji, więc jak tu dawać wysokie noty? Do wnikliwej analizy polecam Jets – Penguins, bo to zdecydowanie najwyżej poziomem stojące spotkanie dnia. Odrzutowce na starcie ligi pokazują że bez Hellebuycka wcale nie musi być koszmarnie… ale wstrzymam się z daleko idącymi wnioskami. Lotnicy zaczęli ligę od czterech porażek i chyba zaraz będą tam trzęśli składem/sztabem lub czymś innym.
Dzień 7. sezonu NHL – ocena – 2 plus
Ocena: ![]()
Lightning – Flyers 4:1
Bruins – Senators 1:4
Penguins – Jets 2:3
Stars – Sharks 5:0
Jutro:
01:00 Sabres – Wild
01:00 Red Wings – Senators
01:00 Canadiens – Hurricanes
01:00 Devils – Mammoth
01:00 Maple Leafs – Predators
01:30 Rangers – Islanders
02:00 Blackhawks – Blues
03:40 Kraken – Golden Knights
04:00 Kings – Panthers
Osłabienie dnia: Prawie dwa gole w penalty kill
Jeżeli ktoś kiedyś będzie chciał nakręcić materiał szkoleniowy pod tytułem „Jak kompletnie spieprzyć przewagę liczebną”, Bruins właśnie dostarczyli gotowy scenariusz. Warren Foegele dostał dwie minuty za przeszkadzanie, Bruins wysłali na lód Pastrňáka, Geekiego, Eliasa Lindholma, Zachę i Lohreia, czyli zestaw, który teoretycznie powinien pachnieć golem dla Bostonu. Minęło 20 sekund i gola strzeliła… Ottawa. Michael Amadio przechwycił krążek, Senators wyszli dwóch na jednego, a Tim Stützle huknął z prawego koła bulikowego nad kijem Jeremy’ego Swaymana. 1:0 w osłabieniu. Normalna hokejowa wpadka? Jeszcze można tak to sprzedać. Tyle że po chwili Boston zrobił dokładnie to samo drugi raz.
I tutaj zaczyna się komedia.
Trzy sekundy po zakończeniu tej samej kary Stützle znów ruszył w kontrę dwóch na jednego i trafił na 2:0. Formalnie więc nie był to drugi shorthanded. Księgowy NHL rozkłada ręce: pięciu na pięciu, proszę pana. Tylko że wszyscy, którzy oglądali tę sekwencję, wiedzą, że to gol poczęty jeszcze w tym samym gównianym power play Bruins. Ottawa miała jednego zawodnika mniej, a wyglądała, jakby to Boston bronił osłabienia. Stützle przy drugim strzale nawet nie trafił idealnie w krążek, odzyskał go i mimo to pokonał Swaymana przy krótkim słupku. Dwa gole w 1:43, praktycznie podczas jednej przewagi rywala.
Na zegarze kara zdążyła zniknąć trzy sekundy wcześniej, więc jeśli ktoś chce Bostonowi przyznać w tym miejscu
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem